Podróżując po Omanie naszym głównym celem było spędzanie jak największej ilości czasu w naturze. Około 160 kilometrów od Maskatu jest pewne małe miasto, którego nie można nie odwiedzić będąc w Omanie. Jest to Nizwa.
Co zobaczyć w Nizwie?
Kozi targ
Odbywający się co piątek kozi targ, to jedno z najbardziej autentycznych doświadczeń w Omanie. Nie jest to atrakcja turystyczna, choć turystów tam nie brakuje, co wcale nie dziwi, ponieważ jest to doświadczenie dość nietypowe. Co piątek omańczycy z całego kraju zjeżdżają się do Nizwy, aby o świcie zacząć handlować kozami! Targ nie trwa długo, ok. 1-2 godziny z samego rana. Przyjeżdżając na targ o 11 rano, niestety już będzie za późno.
Omańczycy, którzy są zainteresowani kupnem kozy, stają w okręgu na głównym placu koziego targu, a sprzedawcy chodzą w kółko z kozami prezentując potencjalnym kupcom swój towar oraz wykrzykując głośno ceny. Przed zakupem kozy są dokładnie sprawdzane. Kupujący zaglądają kozom w zęby, pod ogon, dotykają grzbiet. Po handlu kozami, na główny plac weszli sprzedawcy krów. Przejście od razu zrobiło się szersze, ponieważ krowy (i jeden byk) zajmowały więcej miejsca.
Można zauważyć, że w handlu biorą udział głównie mężczyźni, zawsze ubrani w omańskie diszdasze. W Omanie tradycyjnie kobiety nie zajmują się takimi sprawami jak handel.






Na kazim targu były mini stoiska z przekąskami i kawą. My spróbowaliśmy mandazi, które trochę przypominają pączki, chociaż nie były słodkie i nie miały nadzienia. Polecam spróbować, zwłaszcza że jedna sztuka kosztowała tylko 50 groszy.


Nizwa Souq
Zaraz obok koziego targu jest standardowy targ – Nizwa Souq. Po kozim targu w piątkowy poranek to miejsce tętni życiem, ale w inne dni tygodnia muszę przyznać, że jest to jeden ze spokojniejszych targów, na jakim byliśmy, sprzedawcy w ogóle nie byli nachalni. Zwłaszcza porównując go do targu w Maskacie, który stanowczo odradzamy. Ale wracając do Nizwy, targ jest podzielony na kilka części, w którym można kupić przeróżne artykuły, np. owoce i warzywa, produkty spożywcze, świeże ryby, ubrania, pamiątki itp. Dla nas było to pierwsze miejsce w Omanie, w którym widzieliśmy takie typowo turystyczne pamiątki.



Przede wszystkim nie zapomnij odwiedzić Date Souq, czyli targu daktyli. Oman słynie z produkcji daktyli, które są najliczniejszymi owocami uprawianymi w tym kraju. Całkowicie różnią się one od tych, które można kupić u nas w sklepach spożywczych, są mięciutkie i bardzo słodkie. W sklepie z daktylami można spróbować wielu odmian i wybrać ten, który najbardziej Ci zasmakuje. Cena za paczkę pół kilograma to 0,800 OMR, czyli ok. 8 zł
W spożywczej części targu spróbowaliśmy bardzo popularnego omańskiego deseru – halwy. Nie ma to nic wspólnego z chałwą, jaką znamy z Polski. Ta omańska ma konsystencję galaretki i jest robiona z syropu daktylowego, wody różanej, szafranu i kardamonu.
Z czego jeszcze słynie Oman? Z drzew Boswellia sacra, z których produkowane jest kadzidło. Na targu w Nizwie można zakupić kadzidło, które może być bardzo ciekawą i nietypową pamiątką. Można je spalać, żuć lub nawet przygotowywać z niego napar. Kadzidło czuć w wielu miejscach publicznych, np. w centrum handlowym, w hotelach, w domach, w restauracji itp. Czy to oznacza, że w Omanie w wielu miejscach pachnie jak w naszym polskim, katolickim kościele? No tak! Wiedziałeś o tym?


Fort
Zaraz przy głównym targu, w samym centrum miasta wznosi się fort w Nizwie. Został on wybudowany w XVII wieku. Dzisiaj jest to głównie atrakcja turystyczna. Zwiedzanie fortu warto zaplanować na późne popołudnie, wtedy Nizwa będzie przyozdobiona pięknym światłem o złotej godzinie.
Bilet wstępu kosztuje 5 riali (ok. 50 zł)
Zwiedzanie fortu zaczyna się od krótkiego oprowadzenia przez przewodniczkę, można poznać jego historię oraz usłyszeć o różnych zabezpieczeniach. Co jest zadziwiające, to fakt, że ten fort nigdy nie został podbity. Następnie fort i zamek można zwiedzać samodzielnie. W środku znajduje się małe muzeum, zagroda ze zwierzętami, mała kawiarnia.





Gdzie zjeść w Nizwie? 3 polecane restauracje
1. Cheese Prata
Świetna opcja na omańskie śniadanie. W ofercie do wyboru są tortille, omańskie chlebki z nadzieniem lub frytki z dodatkami. Do tego przepyszny karak, czyli słodka herbata z przyprawami korzennymi. Do wyboru nie ma wielu opcji, ale wszystko było przepyszne i świeże. Po kozim targu stołowało się tam dużo omańczyków, co mówi samo za siebie. Za obfite śniadanie za dwóch osób z kilkoma herbatami zapłaciliśmy jedynie 35 zł.



2. Shawathin coffeshop and cafe
Restauracja z przepięknym widokiem na fort z górnego tarasu, idealna na szybki lunch po przejściu całego targu. Szczególnie polecam chlebki rugag



3. Majestic Burger
Foodtruck z pysznymi burgerami za jedyny 1 rial (ok. 10 zł). Mięsożercy mogą się porządnie najeść za śmieszne pieniądze, a dla wegetarian niestety jedyna opcja to frytki.
Koniecznie zajrzyj do wpisu, o pozostałych miejscach, które odwiedziliśmy w Omanie!
Nizwę pokazujemy także na naszym 3 i 4 vlogu z Omanu. Możesz je zobaczyć poniżej:




