Na początku maja w górach Połabskich odnaleźliśmy wiosnę w jej szczycie. Zwłaszcza w Czeskiej Szwajcarii zachwycił nas bezkres zieleni skomponowanej z młodych liści i dojrzałych, ciemnozielonych igieł. Czeska i Saksońska Szwajcaria zachwycają swoimi skalnymi miastami. Znajdują się one zaledwie godzinę drogi samochodem z północno-zachodniego krańca Polski, 3 godziny jazdy z Wrocławia. Jest to idealne miejsce na 3-dniowy aktywny weekend.
Poniżej znajduje się mapa z wszystkimi miejscami, o których wspominam w tym wpisie. Dodatkowo przy każdej atrakcji dodałam mapkę z wytyczonym szlakiem.
Dzień 1 Saksońska Szwajcaria
Most Bastei, szlak Schwedenlöcher
🅿️ Parking
Koszt parkingu: 7 euro za 4 godziny (tyle w zupełności wystarczy, aby przejść szlak, o którym tutaj piszę)
Czas zwiedzania: 3-4 godziny
Most Bastei jest najbardziej rozpoznawalnym miejscem w Parku Narodowym Saskiej Szwajcarii. Najlepiej odwiedzić go z samego rano lub późnym popołudniem. Niestety 8 rano to już za późno, aby cieszyć się tym miejscem w ciszy. Przyjazd w późniejszych godzinach może skutkować brakiem wolnych miejsc, dlatego konieczne będzie zaparkowanie na dalszym parkingu, mijanym w drodze do głównego. Do mostu można z niego dojść pieszo ok. 3 kilometry lub podjechać autobusem.
Most Bastei znajduje się tylko 10 minut drogi spacerkiem z najbliższego parkingu. Leży on 40 metrów nad wąwozem Mardetelle i jest długi na prawie 80 metrów. Oprócz wejścia na most, warto zobaczyć go z punktów widokowych, najlepszy widok jest z punktu Ferdinandaussich. Ten, jak i inne miejsca, zaznaczyłam na mapie szlaku, który znajduje się powyżej. Prawdę mówiąc widok tego mostu troszkę nas rozczarował, na zdjęciach wydawał się ogromny i nieziemski. Natomiast duże wrażenie zrobiło na nas całe otoczenie, czyli ogrom skał piaskowcowych.


Idąc dalej i mijając kilka punktów widokowych, schodzi się lasem w dół, idzie się po płaskim terenie przy rzece, po to, aby znów wchodzić po stromym terenie w górę. Jest to wąwóz Schwedenlöcher, którego nie można pominąć odwiedzając most Bastei. Ten labirynt skalny zrobił na nas duże wrażenie, było w nim bardziej dziko. To miejsce odwiedza zdecydowanie mniejsza liczba turystów niż znajdujący się kawałek dalej most Bastei. Dlatego w wąwozie można zaznać większego spokoju i podziwiać te formacje skalne z innej perspektywy. Długość wąwozu to ok. 1 kilometr podejścia niecałych 200 metrów. Na mapie zaznaczyłam punkt widokowy Pavillonaussicht, do którego docierają tylko wtajemniczeni, ponieważ trzeba na niego odbić ok. 150 metrów od głównego szlaku.




Szlak Schrammsteine
🅿️ Parking
Koszt parkingu: 5 euro za cały dzień, płatność tylko monetami
Czas zwiedzania: 3-4 godziny
Następny szlak rozpoczyna się w miejscowości Bad Schandau. W drodze na parking można dostrzec historyczną linię tramwajową Kirnitzschtalbahn, która jest jedyną linią tramwajową w Niemczech poprowadzoną przez park narodowy. Kursuje ona już od 127 lat. Parking, który zaproponowałam powyżej, jest bardzo mały, więc jeśli nie będziesz mieć szczęścia, co do wolnego miejsca parkingowego, to możesz połączyć dojazd na początek szlaku z przejażdżką historycznym tramwajem z dalszego parkingu (wzdłuż głównej drogi jest ich bardzo dużo).
Szlak rozpoczyna się bardzo spokojnie, przez niecałe 2 kilometry asfaltową drogą łagodnie pnącą się w górę. Dalej robi się zdecydowanie ciekawiej, zaczyna się dość strome podejście połączone z drabinkami. Zaraz po wejściu pierwszymi dwoma drabinami, warto trochę wydłużyć i urozmaicić sobie szlak poprzez przejście Wildschützensteig. Jest to wąskie przejście wśród skał różnymi stromymi schodami i drabinami. Dalej zostało już tylko kilkaset metrów podejścia na punkt kulminacyjny tej wycieczki, czyli punkt widokowy Schrammsteine. Jest to jeden z najpiękniejszych punktów w saksońskiej szwajcarii. To miejsce zrobiło na nas bardzo duże wrażenie, zwłaszcza porównując z popularniejszym Bastei.




Dzień 2 Czeska Szwajcaria – najlepsze miejsca
Mariina skála, Falkenštejn
🅿️ Parking
Ten fragment parkingu jest darmowy. Parking powyżej jest płatny, ale z tym biletem parkingowym można zostawić samochód na parkingach z parkometrem we wsiach Jetřichovice i Vysoká Lípa, w których są wszystkie atrakcje tego dnia.
Czas zwiedzania: 3-4 godziny


Na kolejny dzień tego krótkiego planu zwiedzenia, wybrałam, naszym zdaniem, najpiękniejsze atrakcje Szwajcarii Sasko-Czeskiej. W ogóle czeska strona skradła dużą część naszych serc. Potwierdzić może to fakt, że na Mariinę skałę wchodziliśmy 2 razy. Za każdym razem na górze zastała nas nagła nieprzyjemna zmiana pogody, a i tak pokochaliśmy to miejsce – za pierwszym razem ze szczytu wypędziła nas nagła burza, a za drugim – silny wiatr.

Początek szlaku to przejście kilkuset metrów przez miasto. Dochodzimy do rozwidlenia szlaków, z którego można pójść w kierunku Falkenstejn lub Mariiny skały, którą najpierw odwiedzimy. Kierujemy się prosto czerwonym szlakiem, gdzie zaraz za opuszczonym sanatorium zaczyna się właściwy szlak przez las. Przez niecały kilometr pnie się w górę, w niektórych miejscach są schody. Co jest widoczne między innymi na tym szlaku, na terenie gór Połabskich jest dużo piasku, ponieważ góry te są pokryte dużą ilością piaskowców, które są łatwo podatne na erozję i wietrzenie. Aby dojść na Mariinę Skałę trzeba dostrzec na szlaku szlakowskaz, przy którym trzeba skręcić w lewo. Na szczyt zostało tylko wejście po stromych schodach. Na górze znajduje się bardzo klimatyczna platforma z drewnianym dachem, skąd rozpościera się widok 360 stopni na Park Narodowy Czeskiej Szwajcarii.






Po zejściu z Mariiny skały warto jeszcze pójść niecały kilometr dalej na Vilemínina stěna. Jest to punkt widokowy, z którego świetnie widać Mariinę Skałę. Przy zawracaniu warto pilnować oznaczeń szlaku, ponieważ łatwo się zgubić.





Po powrocie do rozwidlenia szlaków, który był na początku, tym razem wybieramy drogę do Falkenštejn. Szlak początkowo prowadzi ok. 300 metrów po płaskim terenie, następnie skręcamy na schody. Przed samą dużą platformą widokową trzeba wejść po drabinie. Na tej skale stał kiedyś zamek, jak w wielu miejscach na skałach, w którym teraz stoją platformy widokowe w Parku Narodowym Czeskiej Szwajcarii. Platforma jest bardzo duża. My to miejsce odwiedziliśmy tuż przed zachodem słońca w majówkę i niesamowite jest to, że byliśmy tam prawie sami. To sformułowanie często się tutaj powtarza, ale w tym miejscu naprawdę zaznaliśmy spokoju, czyli dokładnie tego, czego się szuka w tak pięknych miejscach.









Dolský mlýn, punkt widokowy Kamenická vyhlídka
🅿️ Parking
Koszt parkingu: 150 koron za cały dzień. Z tym biletem parkingowym można zostawić samochód na parkingach z parkometrem we wsiach Jetřichovice i Vysoká Lípa, w których są zlokalizowane wszystkie atrakcje tego dnia.
Czas zwiedzania: 2-3 godziny
Odwiedzenie tego miejsca zaczyna się bardzo przyjemnie. Najpierw szlak prowadzi przez stromy wąwóz w dół. Po dojściu do rzeki Kamenice można dostrzec stare ruiny. To właśnie pozostałości po młynie Dolský mlýn.



Polecam nie kończyć wycieczki w tym miejscu, ale pójść dalej do punktu widokowego Kamenická vyhlídka. Prowadzi do niego szlak przez bujny, intensywnie zielony las. Z punktu widokowego Kamenická vyhlídka widać wąwóz Horní soutěska. Osoby w lękiem wysokości mogą na nim zaznać trochę adrenaliny, ponieważ ten punkt jest usytuowany kilkadziesiąt metrów w pionie nad wąwozem.


Powrót na parking tą samą drogą jest bardzo wymagający przez strome schody w wąwozie, którym na początku się tak przyjemnie schodziło 😉
Šaunštejn, Malá Pravčická brána
🅿️ Parking
Koszt parkingu: 200 koron za cały dzień. Z tym biletem parkingowym można zostawić samochód na parkingach z parkometrem we wsiach Jetřichovice i Vysoká Lípa, w których są zlokalizowane wszystkie atrakcje tego dnia.
Czas zwiedzania: 2-3 godziny
Zaraz przy parkingu znajduje się kilka restauracji. I jeśli korzystasz z tego planu zwiedzania w kolejności, w jakiej opisuję dane miejsca, to teraz pewnie masz idealny czas na obiad. My dwukrotnie wybraliśmy się do restauracji Kortus. Zjedliśmy tam pyszny obiad w klimatycznym wnętrzu. A na deser bardzo polecamy rozpływające się w ustach brownie.
Šaunštejn to nasze drugie ulubione miejsce, zaraz za Mariina skála, w Parku Narodowym Czeskiej Szwajcarii. Szlak najpierw prowadzi przez płaski teren, a następnie już bardziej leśnym terenem z lekkim przewyższeniem. W połowie trasy warto uważnie obserwować oznaczenia, aby skręcić we właściwym miejscu. Na mapie widać to wyraźnie — w punkcie skrętu w prawo dalej biegnie nieoznaczona ścieżka, którą łatwo pomylić z właściwym szlakiem. Dojście z parkingu powinno zająć nie dłużej niż 20-30 minut. Standardowo już, aby wejść na punkt widokowy Šaunštejn, trzeba wspiąć się po wąskich drabinach. Gdy akurat będzie dużo ludzi, to można natrafić na kolejki, gdyż na wejściu i zejściu trzeba się mijać. Ten punkt jest w miejscu, w którym kiedyś stał zamek. Platforma widokowa jest bardzo duża i co ciekawe, na środku rośnie sosna, która dodaje super klimatu.






Dalej oznaczony szlak prowadzi do małej Pravcickiej bramy. I tak jak sama brama nie zrobiła na nas dużego wrażenia, tak szlak do niej bardzo nas zaskoczył swoją roślinnością i przestrzenią, dlatego polecam nie pomijać tego punktu. Dojście do bramy zajmie około 15-20 minut. Powrót na parking prowadzi dokładnie tym samym szlakiem.




Dzień 3 Czeska Szwajcaria, Brama Pravčicka, Tiské stěny
Brama Pravčicka
🅿️ Parking
Koszt parkingu: 300 koron
Czas zwiedzania: 3-4 godziny
Ostatni dzień rozpoczynamy od zwiedzania najczęściej odwiedzanego miejsca w Szwajcarii Sasko-Czeskiej, Bramy Pravčickiej. Ta atrakcja jest zaplanowana na sam początek dnia, ponieważ warto być tutaj na samym otwarciu, polecam zacząć wędrówkę około 8:30-9:00, aby być pod bramą na samo otwarcie o godz. 10:00. Szlak najpierw prowadzi chodnikiem przy drodze przez 1,5 kilometra. Następnie po skręcie w lewo wchodzi się już na bardziej leśną, szeroką ścieżkę. W tym miejscu widać jeszcze skutki pożaru z 2022 roku. W oczy rzucają się zwęglone drzewa wśród których przebija się mnóstwo młodych brzóz, które jako pierwsze odradzają się po podpaleniu. Szlak dalej wije się łagodnie pod górę przez około 2 kilometry.



Po dojściu pod bramę należy najpierw zapłacić za wstęp 125 koron za osobę. Za kasą znajdują się tarasy widokowe z panoramą na bramę. W restauracji w pałacyku Sokole Gniazdo można zjeść posiłek, obejrzeć wystawę fotografii i kupić pamiątki w małym sklepiku.
Pravcicka brama jest symbolem Czeskiej Szwajcarii i największym naturalnym mostem z piaskowca w Europie.





Tiské stěny
🅿️ Parking
Koszt parkingu: 100 koron
Czas zwiedzania: 2-3 godziny
Następna atrakcja znajduje się w zachodniej części gór Połabskich i aby do niej dotrzeć należy przejechać ok. 30-40 minut samochodem od Bramy Pravčickiej. Skalne miasto Tiské stěny znajduje się w mieście Tisá.
Z parkingu należy się kierować na drugą stronę ulicy, następnie przejść ścieżką po prawej stronie cmentarza i dalej już skręcając trochę w lewo na końcu ścieżki znajduje się kasa, gdzie można zakupić bilety wstępu. Dojście do kasy biletowej powinno zająć maksymalnie 10 minut. Wejście kosztuje 100 koron za osobę dorosłą, płatność tylko gotówką.

W skalnym mieście Tiské stěny znajdują się dwie pętle spacerowe – Malé Tiské stěny i Velké Tiské stěny. My zaczęliśmy wędrówkę od dużej pętli, która zaczyna się po prawej stronie od kas biletowych. Już na samym początku krótki odcinek szlaku prowadzi wśród wysokich, imponujących skał, po czym wspinamy się wąskimi schodami na ich szczyty. Z tego miejsca rozpościera się niesamowity widok na okolicę. Przez kolejne pół kilometra szlak biegnie grzbietem skał, po czym na rozwidleniu należy skręcić w lewo. Dalej trasa prowadzi już głównie wśród spektakularnych formacji skalnych.




Malé Tiské stěny znajdują się po lewej stronie od kas biletowych. Zaraz po wejściu po schodach jest niezwykły taras widokowy. Dalej schody prowadzą w dół, w głąb skalnego miasta, w którym aż chce się trochę pobłądzić.


Jezioro Vlčí
🅿️ Parking
Parking darmowy, kilka miejsc
Ostatnie miejsce, jakie proponuję, znajduje się tylko 15 minut samochodem od skalnego miasta Tisa. Jest to małe jeziorko, przy którym prawie nic się nie dzieje. Dlatego, po trzech dniach intensywnego zwiedzania, jest to idealne miejsce, aby odpocząć przed podróżą do Polski. Znajduje się tutaj kilka ławek ze stolikami. Można sobie w tym miejscu zrobić piknik, poobserwować kaczki i posłuchać śpiewu ptaków.


A jeśli masz jeszcze siłę i ochotę na dłuższą wędrówkę, to z tego miejsca można dojść na najwyższy szczyt gór Połabskich, czyli Děčínský Sněžník. Zielony/żółty szlak prowadzą na ten szczyt w 1,5 – 2 godziny w jedną stronę. My już zrezygnowaliśmy z tego pomysłu ze względu na kończący się czas.
Mam nadzieję, że ten wpis pomógł Ci zaplanować zwiedzanie gór Połabskich. Koniecznie daj znać w komentarzu, jak Ci się podobało! 🙂 A jeśli szukasz innych, podobnych atrakcji w Czechach, to koniecznie zobacz nas wpis o Czeskich skalnych miastach – Adrszpach i Teplickie Skały w jeden dzień.



