Sycylia – 3 widokowe szlaki z widokiem na morze i góry

Sycylia zachwyciła nas swoimi szlakami widokowymi przy potężnych górach wpadających do morza. Coś pięknego i wspaniałego! Właśnie przemierzanie tych szlaków z pięknymi widokami, otoczeni jedynie naturą, to są nasze najlepsze wspomnienia z Sycylii. 

Zanim podjęliśmy się decyzji o wycieczce na Sycylię, to widziałam ją w swojej głowie jedynie jako płaską Katanię z widokiem na wulkan Etna. Ale się myliłam! Sycylia jest przepiękna, ma mnóstwo gór. Zwłaszcza na północnym wschodzie, co można odczuć, na przykład przejeżdżając płatną drogą A18 z Messiny do Katanii. Cały czas na drodze są tunele, które przebiegają przez góry! I tych tuneli jest naprawdę mnóstwo! 

Zapraszam Cię na wpis, w którym przedstawię trzy szlaki widokowe na Sycylii, które mieliśmy okazję przejść. Bezsprzecznie w kolejności od najbardziej spektakularnego! 

Rezerwat Monte Cofano

Z małej, średniowiecznej miejscowości Erice można dostrzec masywną, samotną górę. To jest właśnie Monte Cofano o wysokości 659 m n.p.m., która leży w rezerwacie Monte Cofano. Już sam widok z góry zapiera dech w piersiach. Rezerwat Monte Cofano leży na małym cyplu zlokalizowanym niedaleko miejscowości Trapani.

Jak się dostać do rezerwatu i gdzie zaparkować?

Z miejscowości Trapani do rezerwatu jest około 20 kilometrów do południowego wejścia lub 33 kilometry do północnego parkingu. Z miasteczka Erice odległości są takie same. My zaparkowaliśmy po północnej stronie parku i o tej części będę tutaj pisać. Parking nie jest oznaczony na google maps, więc udostępniam pinezkę. Parking jest darmowy. Aby do niego dojechać, przez około 3 kilometry należy jechać drogą szutrową.

I jak już wysiedliśmy z samochodu, to od razu poczuliśmy, jak tam jest wspaniale! Morze, potężna góra Monte Cofano, pustki. Trochę się czułam jak na końcu świata. To uczucie spotęgowało to, że w drodze do rezerwatu, nie mijaliśmy dużych miast, jedynie małe miasteczka. 

Na terenie rezerwatu Monte Cofano znajdują się cztery szlaki o różnym stopniu trudności. Jeden szlak prowadzi aż na sam szczyt góry. A my wybraliśmy szlak wokół góry Monte Cofano, który był obłędny! Piękna roślinność, bliskość fal morza Tyrreńskiego, skały. Cudownie!

Zaczynając szlak, nie ma możliwości, aby się zgubić, ponieważ cały czas idziemy ścieżką wysuniętą najbardziej na prawą stronę przy morzu. Po około 20 minutach wędrówki mijamy wieżę Tonnara del Coffano. Jest to wieża wybudowana w latach 1556-1560 w celu obrony, a dokładniej odbijania kul armatnich wystrzeliwanych z morza.

Zaraz obok wieży jest rozwidlenie ścieżek, my cały czas idziemy po prawej stronie przy morzu. Idąc tym szlakiem, cały czas byłam wzruszona tym, jak jest pięknie! I nie mam słów, aby to opisać! To z pewnością szlak numer jeden, jaki zrobiliśmy na Sycylii! 

Po około 3 kilometrach przepięknego szlaku doszliśmy do małej kapliczki. Znajduje się w niej księga gości, do której można się wpisać. Zachęcamy do wpisania się i znalezienia naszego wpisu! A odbijając w lewo, w stronę góry, dojdziemy do groty krucyfiksu 55 m n.p.m. Grota jest długa na około 25 metrów i można do niej wejść. I to był też koniec naszej trasy, ponieważ zimą dość szybko zachodzi słońce (około 17:00). Wracamy dokładnie tą samą drogą. 

Na szlak najlepiej zabrać wygodne, pełne buty, a jeśli jest taka możliwość, to najwygodniejsze będą buty górskie. I oczywiście warto mieć ze sobą wodę do picia i przekąski. 

Rezerwat Zingaro

Park Zingaro jest chyba najpopularniejszym parkiem na Sycylii, oczywiście zaraz po Parku Regionalnym Etna. Park Zingaro jest pierwszym utworzonym parkiem na Sycylii ponad 40 lat temu. Rezerwat ma aż 7 kilometrów przepięknej linii brzegowej.

Wejścia do parku są dwa. Pierwszy jest od strony południowej blisko miejscowości Scopello. A drugie wejście od strony północnej od strony San Vito lo Capo. My wybraliśmy wejście od strony południowej. Przy wejściu znajduje się parking, na którym można za darmo zostawić swój samochód na czas wędrówki.

Obok parkingu znajduje się kasa biletowa, która od kwietnia do września jest otwarta od 7:00 do 19:00. A od października do marca kasa jest otwarta od 8:00 do 16:00. 

Wejście do parku jest płatne i kosztuje 5€ (bilet ulgowy 3€).

Po opłaceniu biletów dostaje się małą mapę przedstawiającą ścieżki w parku. Szlaków jest kilka, o różnym stopniu zaawansowania i długości. Najtrudniejszym szlakiem jest szlak Sentiero Alto o długości 13 kilometrów i jest on szlakiem górnym, który zaczyna się prawie od poziomu morza. 

My wybraliśmy szlak Sentiero Costiero, który jest szlakiem najbliżej morza i ma 7 kilometrów długości. Szlak ten łączy ze sobą wejście północne i południowe, którym my zaczęliśmy swoją wędrówkę. Wchodząc do parku najpierw przechodzimy przez wysoki tunel wykuty w skale, za którym rozpoczyna się ścieżka. Od razu po prawej stronie jest strefa wypoczynku. Można tam usiąść przy stolikach z widokiem na morze i zjeść posiłek lub odpocząć po szlaku. Znajdują się tam również toalety. 

A idąc prosto, po kilku minutach drogi, znajduje się zejście na pierwszą plażę, których na szlaku jest aż sześć. Pierwsza plaża to Cala della Capreria, nie jest ona duża, ale jest przepiękna! To naprawdę cudowne miejsce, mała zatoczka z kamienistą plażą i cudownym morzem. Plażą się zachwycaliśmy, spędziliśmy na niej około 30-40 minut i przez cały czas byliśmy na niej sami!

Park Zingaro odwiedziliśmy w grudniu i to była cudowna decyzja. Nie wchodziliśmy do morza, ponieważ było trochę za zimno, ale ominęliśmy tłumy ludzi, które w sezonie odwiedzają park. I zdecydowanie przyjemniej nam się go zwiedzało, gdyż nie było upału, który zazwyczaj jest w miesiącach letnich. 

Jeśli odwiedzacie park w sezonie, to polecamy ominięcie pierwszych plaż i dojście do trzeciej lub czwartej plaży, ponieważ tam będzie mniej ludzi. 

Idąc dalej wybrzeżem około 2 kilometry, doszliśmy do punktu widokowego, zrobiliśmy sobie krótką przerwę i ze względu na wiatr i nadchodzący zachód, stwierdziliśmy, że zawracamy. 

Park Zingaro jest przepiękny! Można się w nim poruszać jedynie pieszo po wyznaczonych szlakach, więc mnóstwo terenów jest nietkniętych przez człowieka. Góry wpadające do morza, zieleń połączona z niebieskim morzem – obłęd!

W parku jest zakaz poruszania się w japonkach, ponieważ szlaki to drogi górskie, więc należy mieć ze sobą pełne buty. Wybierając się do parku, należy również mieć na uwadze to, że w upalne dni, nie ma nigdzie miejsca, aby schować się przed słońcem. Cały czas jest się wystawionym na słońce, dlatego trzeba pamiętać o wzięciu ze sobą dużej ilości wody. I oczywiście czegoś do jedzenia, ponieważ w parku nie ma sklepów.

Trasa wzdłuż cypla Capo Zafferano 

Dojeżdżając do miejscowości Capo Zafferano, nic nie zapowiadało się, że trafimy na takie fajne miejsce! W okolicy nie znaleźliśmy żadnego parkingu, więc samochód zostawiliśmy przy głównej ulicy, mniej więcej w tym miejscu. Podeszliśmy kilka minut w stronę morza i trafiliśmy na super widokową ścieżkę. 

Na drodze spotkaliśmy jedynie kilka osób, w tym kilka lokalnych ludzi na spacerach ze swoimi psami. Droga jest wyasfaltowana, idzie się bardzo przyjemnie, bez wzniesień i trudności. Cały czas mijamy bardzo dużą ilość opuncji figowej, którą często można spotkać na Sycylii. Idąc bardzo powoli, rozglądając się po drodze, do końca szlaku doszliśmy w 30-40 minut. Trasa ma około 1 kilometr długości.

Na końcu drogi znajduje się latarnia, która została wybudowana w 1884 roku. Aktualnie latarnia nadal działa, ale jest całkowicie zautomatyzowana. A wokół latarni są ruiny domu strażnika, więc jeśli ktoś lubi urbex, to polecamy.

Od latarni wracamy dokładnie tą samą drogą. Widoki na drodze są świetne i będąc samochodem w okolicy, polecamy się tutaj wybrać.

Mam nadzieję, że opis tych szlaków pomoże Ci zaplanować swoją wycieczkę na Sycylię i da trochę inspiracji. Koniecznie daj znać w komentarzu, czy odwiedziłeś/aś któreś z tych miejsc! A jeśli chodziłeś/aś innymi widokowymi szlakami na Sycylii, napisz jakimi!

Podziel się tym wpisem z innymi